fbpx

Najlepsze trasy motocyklowe Chile, część 2 – Północ

sierpień 6, 2021

Oto kolejna odsłona najlepszych tras motocyklowych w Chile. Pisaliśmy już o zielonym Południu i Słynnej Ruta 7 – Carretera Austral, dziś zabierzemy Cię w księżycowe krajobrazy północy Chile. Niektóre z zaproponowanych w tym artykule tras możesz znać, inne mamy nadzieję będą dla Ciebie nowością. Zapraszamy w Andy i na altiplano!

Motocyklem na księżyc…

Dziś zabierzemy Cię w jeden z naszych ulubionych regionów na wyprawy motocyklowe – północne Chile. Naszą “wycieczkę” zaczniemy w Santiago de Chile, w pełni cywilizacji i dojedziemy do ostatniego miasteczka na północy kraju  – Arica. To jest trasa dla lubiących wyzwania, przygody i niewygody, i tych, którzy potrafią być samowystarczalni. W taką podróż lepiej nie wybierać się solo, ale wiemy, że wielu wytrawnych jeźdźców lubi właśnie ten sposób podróżowania. Ważne, żeby mieć świadomość, że w razie problemów w wielu miejscach będziesz zdany tylko na siebie.

Trasy motocyklowe w polnocnym Chile

 

Na czym najlepiej?

 

Nie jest to raczej trasa na duże motocykle typu BMW GS 1200. Ale jak to zwykle bywa – wszystko zależy od umiejętności kierowcy. Znamy osoby, które przejechały ten szlak na dużym BMW, a następnie na KTM 690 i dość jednoznacznie potwierdziły, że mniejszy sprzęt był lepszym wyborem. Jeżeli jednak jesteś wytrawnym jeźdźcem, dobrze sobie radzisz na luźnych nawierzchniach i w piachu, przejedziesz tę trasę nawet na dużym motocyklu. Pamiętaj tylko o odpowiednich oponach!

Nam najlepiej na tej trasie sprawdziły się motocykle gabarytów KTM 690 Enduro, Husquarna 710, DR 650.  

Musisz też być w stanie samodzielnie załatać / zmienić dętkę w razie potrzeby oraz naprawić podstawowe usterki, jeśli pojawią się po drodze. Tutaj, w wielu miejscach po prostu nie będzie dostępnych mechaników i warsztatów. 

Jeśli chodzi o bagaż – to my jeździmy z miękkimi sakwami lub rogalami. Kufry na tej trasie nie sprawdzą się. Jeśli zastanawiasz się jaki rodzaj bagażu wybrać, przeczytaj nasz test, w którym opisujemy nasze wrażenia z testu miękkich sakw motocyklowych Givi Canyon GRT709 35L vs. Mosko Moto Backcountry 35L.

 

 

Podstawowe informacje

Paliwo:

Potrzebujesz autonomii na co najmniej 650km. Jeśli Twój motocykl jej nie zapewnia, na niektórych odcinkach trasy będziesz musiał wieźć ze sobą dodatkowe paliwo. Jeśli szukasz lekkiego, elastycznego rozwiązania, sprawdzonym pomysłem jest “bukłak na paliwo” Giant Loop Fuel. To drogie, ale wytrzymałe i sprawdzone rozwiązanie. Jeśli nie “miękki bukłak”, możesz się zaopatrzyć w kanister typu Rotopax. Pamiętaj, że będziesz jechał po bardzo wyboistym terenie, więc ważne jest, aby bezpiecznie i dobrze zamocować na motocyklu dodatkowe paliwo.

Wyprawa motocyklowa do Chile

Woda:

Zawsze miej ze sobą zapas wody pitnej na cały dzień. To niezwykle suche rejony i w wielu miejscach nie znajdziesz bieżącej wody. My jeździmy z rozwiązaniem typu “camelback” na plecach i dodatkowo przytraczamy do bagażu miękki bukłak na wodę. Zawsze mamy ze sobą minimum 4 litry wody na osobę. 

 

Żywność:

W każdej miejscowości, które będziesz mijać na trasie dostępna jest podstawowa żywność. Jednak czasem żadnych wiosek po prostu nie będzie. I to przez wiele godzin, albo nawet cały dzień. Ważne jest więc, żeby mieć ze sobą minimalny zapas jedzenia na co najmniej 24 godziny.

Narzędzia i części zapasowe:

Musisz mieć ze sobą podstawowe narzędzia do Twojego rodzaju motocykla oraz części zapasowe. Nie kupisz ich po drodze. My zawsze zabieramy co najmniej dźwignię sprzęgła, hamulca, klocki hamulcowe, zapasowy olej, smar, bezpieczniki itp. Stałym elementem wyposażenia “narzędziówki” jest też specjalna stopka, która zastępuje centralkę. W wielu przypadkach z niej korzystaliśmy i bardzo ułatwiła nam życie. Zajmuje niedużo miejsca, a bardzo się przydaje w razie problemów. Wiemy, że to rozwiązanie jest trudno dostępne na rynku (robią je tylko 2 firmy i to obydwie spoza UE). Dlatego zdecydowaliśmy się zrobić naszą własną wersję.

Jeśli jesteś zainteresowany takim rozwiązaniem – daj nam znać! Możemy Cię w nie zaopatrzyć.

centralna stopka motocyklowa

Serwis:

Na tej trasie musisz liczyć przede wszystkim na siebie. Tylko w niektórych miejscach po drodze znajdziesz warsztaty i mechaników. Twój motocykl musi być na pewno perfekcyjnie przygotowany do podróży i musisz go znać od strony technicznej. Części zapasowe, które najczęściej zawodzą w Twoim modelu motocykla, musisz mieć ze sobą. Inaczej można gdzieś utknąć na dobrych kilka tygodni…

 

Opony i dętki:

Nam na tej trasie sprawdziły się opony typu Michelin Desert Race lub Anakee Wild. Wiemy, że każdy ma swój ulubiony zestaw. Nie będziemy więc nic sugerować. Muszą to być na pewno opony terenowe, które “nie znikają w oczach”.

 

Dętki zapasowe musisz mieć ze sobą. No chyba, że ich nie używasz. Jeśli jeździsz na zestawie z dętkami najskuteczniejszym rozwiązaniem będzie dętka ultra heavy duty (4 mm).

 

Zakwaterowanie:

Na tej trasie na pewno będziesz musiał używać namiotu. W niektórych miasteczkach będzie opcja zatrzymania się w pensjonacie i hotelu. Śpiwór – raczej z tych ciepłych, z temperaturą komfortową już przy -5. Pamiętaj, że będziesz wysoko w górach.

 

Pieniądze:

Weź ze sobą zapas gotówki. Po drodze nie będzie wielu bankomatów, a możliwość płatności kartą będzie raczej ograniczona. Na większości stacji można płacić kartami, ale już w sklepach i restauracjach niekoniecznie.

 

Ceny:

Chile nie jest najtańszym miejscem.  Bądź przygotowany na europejskie ceny.

 

Trasa:

Jest to trasa dla doświadczonych motocyklistów. Musisz się czuć komfortowo w jeździe offroadowej oraz mieć wystarczającą kondycję i wytrzymałość na motocyklu, aby wytrzymać w terenie kilka dni z rzędu, na dużych wysokościach i w ekstremalnych warunkach pogodowych. Prawdopodobnie zdarzy Ci się wywrotka, więc musisz być w stanie podnieść swój motocykl (jeśli jedziesz sam). Jeśli potrzebujesz treningu przed wyprawą – daj nam znać. Współpracujemy z kilkoma szkołami i możemy Ci taki trening zorganizować.

 

To też jest długa krasa. Chile to ogromny kraj. Będziesz miał do pokonania kilka tysięcy kilometrów. Planuj regularnie odpoczynki. Inaczej zmęczenie narasta i łatwo o wypadek. A tego, w tym rejonie na pewno nie chcesz doświadczyć!

 

Nawigacja:

Musisz swobodnie posługiwać się gpsem. Drogi nie będą oczywiste albo nie będzie ich wcale. To nie czas na naukę obsługi Twojej nawigacji. Techniczną stronę musisz mieć “w małym palcu”. Jakiego rodzaju nawigację weźmiesz ze sobą – zależy tylko od Ciebie. Pamiętaj też o załadowaniu do urządzenia dobrych, szczegółowych map. My korzystamy z Open Street Maps. Niezależnie od nawigacji robimy też backupy i mamy aplikację do nawigowania w telefonach. 

Motocyklem przez Chile

Buty motocyklowe:

Będziesz miał do przejechania wiele kilometrów w terenie. Różnorodnym terenie. Zdecydowanie sugerujemy twarde, wysokie buty typu enduro. 

 

Pogoda:

Pogoda, jak to w górach, będzie zmienna. Momentami może być upalnie, a niedługo potem może spaść śnieg. Musisz być przygotowany na każde warunki pogodowe i nagłe zmiany pogody, w tym na deszcz, grad, śnieg i piekące słońce.

 

Telefony:  

Sieć komórkowa działa dobrze wzdłuż większości wybrzeża i przy większych miastach. W Andach, z dala od cywilizacji najczęściej nie ma zasięgu. 

 

Wysokości:

Znaczna część trasy będzie położona na wysokościach 3500 m n.p.m. lub większych. Zaplanuj czas na aklimatyzację. Najczęściej potrzebujesz mniej więcej jednego dnia aklimatyzacji na 1000 m.  

 

Jak mogę wysłać motocykl do Chile?

MotoBirds organizuje regularne wysyłki motocykli do Chile. To nasza główna baza na kontynencie południowoamerykańskim. W momencie kiedy piszemy ten artykuł granice Chile są nadal zamknięte, ale liczymy że restrykcje zostaną poluzowane i jeszcze w tym roku (pod koniec 2021) zrealizujemy nasze pierwsze transporty motocykli. Kalendarz planowanych transportów znajdziesz na naszej stronie www. Będzie on dostosowywany do aktualnie istniejących możliwości transportowych. O tym jak pakujemy i jak dbamy o Twój motocykl podczas transportu możesz przeczytać w zakładce dotyczącej naszych regularnych transportów. Nagraliśmy także LIVE z rozpakowywania jednego z kontenerów, gdzie opowiadamy i pokazujemy cały proces pakowania motocykli.

 

Czas potrzebny na transport i wycieczkę:

Wysyłka motocykla z Europy do Chile trwa około 6 tygodni.
Potrzebujesz minimum trzech tygodni na pokonanie całej trasy, którą dzielimy się z Tobą w tym artykule.

 

Co po zakończeniu podróży w Arice?

  1. Możesz wrócić do naszej głównej bazy w San Antonio (główny port obsługujący Santiago de Chile) na motocyklu, trasą np. wzdłuż wybrzeża Pacyfiku.
  2. Możemy przetransportować Twój motocykl z powrotem z Arica do San Antonio.

 

Czy można wypożyczyć motocykl w Chile?

Tak, jest to możliwe, ale ceny wynajmu w Chile są wysokie. A wzięcie wypożyczonego motocykla na tę trasę wiąże się z dużym ryzykiem uszkodzenia go. Naszym zdaniem lepiej wyruszyć w tę podróż na własnym motocyklu.

 

Masz pytania?

Napisz lub zadzwoń do nas, chętnie odpowiemy na wszelkie pytania.

Wyprawa motocyklowa Polnocne Chile

 

 

Przygoda przygoda, każdej chwili szkoda!

 

Twoja przygoda motocyklowa rozpoczyna się w San Antonio. W tym porcie znajduje się nasz główny magazyn, do którego transportujemy motocykle z Europy i innych części świata. Z San Antonio pojedziesz się na północ, w stronę  San Pedro de Atacama, oddalonego o około 2300 km.

Możesz się tam dostać kilkoma trasami, mniej lub bardziej cywilizowanymi. Wybierz tę, która Ci najbardziej odpowiada, aby się zaaklimatyzować i przyzwyczaić do jazdy po Chile. 

Wyprawa motocyklowa polnocne Chile

Pierwszą opcją jest podróż wzdłuż tzw. Panamericany (Droga nr  5). Jest to dobrze znana trasa wśród motocyklistów. W całości asfaltowa. Ze stosunkowo dużym ruchem i blisko cywilizacji. Na niektórych odcinkach widoki są przepiękne. NIe jest to jednak nasza ulubiona trasa. To opcja dla tych, którzy chcą na spokojnie się “rozgrzać” przed jazdą po bezdrożach i przejechać “południowo-amerykańskim klasykiem”.

 

Podróż Panamericaną można w każdej chwili przerwać lub urozmaicić wjeżdżając wjeżdżając w Andy. Zmieni to charakter podróży na znacznie bardziej terenowy.

 

Rozsądną mieszanką cywilizacji i offroadu na pierwsze dni jest trasa przez Casablance i Illapel, a następnie Ovalle. W zależności od tego, o której godzinie opuścisz San Antonio, możesz dotrzeć do Illapel, Combarbala lub Ovalle już pierwszego dnia. Ta opcja trasy jest naprawdę malownicza i momentami stanowi terenowe wyzwanie. 

serwis motocyklowy w Chile

 

Jadąc dalej na północ, za Vicuna możemy przejechać przez odludne drogi górskie, używane tylko przez kopalnie albo wrócić na Panamericanę. I tak dojedziemy do Copiapo, gdzie zacznie się główna część naszej przygody.

 

 

Jedziemy wysoko w Andy!

 

W Copiapo warto się dobrze zaopatrzyć na kolejny etap naszej podróży. Stąd wyruszymy do Parque National Nevado Tres Cruces, a potem wrócimy z powrotem do  Copiapo. Tę pętlę wytrawni jeźdźcy mogą zrobić w ciągu kilkunastu godzin. Ale jeśli cokolwiek wydarzy się na trasie, trzeba się liczyć z koniecznością pozostania na noc w górach. Bądź więc na to przygotowany.  

Pętla ta daje wspaniałą okazję do przetestowania sprawności motocykla i całego sprzętu campingowego na wysokości. Jeśli coś będzie nie tak, masz szansę dokonać poprawek po powrocie do Copiapo. Później na trasie nie będzie już takich dużych miast.

 

Wskazówka: sprawdź ciśnienie w oponach rano, gdy opony są zimne, na wysokości. Zobaczysz, że wzrost wysokości 2,200 m powoduje wzrost ciśnienia w oponach o około 0,2 bara.  

 

Gdy dotrzesz do górniczego rejonu w okolicach Markungi, będziesz musiał się oficjalnie zarejestrować u strażników, a kopalnię możesz minąć tylko w asyście eskorty. Czasem cała procedura wymaga trochę czasu i cierpliwości. Podczas jazdy trzeba uważać na piach – ze względu na pracujące tu non stop ciężarówki zdarza się, że droga jest “rozjechana”.

Przeprawa promowa Hornopiren

W ciągu dnia może być w tych okolicach wietrznie, ale w nocy jest zwykle ciszej. Temperatury w nocy spadają do zera stopni, nawet latem. To jednak dość wyjątkowe uczucie kiedy jednego dnia wjeżdżasz na ponad 3000 a zaraz potem wracasz na poziom morza.

 

Ta pętla pozwoli Ci przetestować sprzęt i Twój organizm na wysokościach. Wszelkie “usterki” możesz naprawić w Copiapo.

 

 

Wyruszamy do San Pedro de Atacama!

 

Teraz jesteś już gotowy na przygodę przez duże “P”. Ruszamy do San Pedro de Atacama!

Dla osób, które nie czują się na siłach aby pojechać trasą offroadową, proponujemy powrót do Panamericany, a następnie przejazd tzw. Ruta 1 wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Droga ta jest łatwa, w większości asfaltowa i całkiem przyjemna widokowo. Nad oceanem będzie Cię chłodzić przyjemna bryza. Jednak przejazd przez Pustynię Atacama będzie “gorący”.

Jeśli nie chcesz do końca podążać głównym szlakiem, mamy dla Ciebie propozycję przejazdu po mniej znanych i oczywistych drogach.

 

W Baquedano, skręć na drogę B-385 i pojedź w kierunku Socaire. Przed skrzyżowaniem z główną drogą nr 23 skręć w lewo na B-355, w kierunku San Pedro de Atacama.  Cały ten fragment jest nieutwardzony i będziesz jechał po Salarze. Po drodze możesz też odwiedzić rezerwat flamingów i gorące źródła.

serwis motocyklowy w Chile

 

San Pedro de Atacama jest w sezonie dość obleganym miejscem. To serce Pustyni Atacama, w którym spotykają się wszyscy, którzy chcą zobaczyć pustynię, lokalne laguny, gorące źródła i wulkany. Miasteczko jest małe i bywa zatłoczone. Ma jednak swój niepowtarzalny klimat. Zadbaj o rezerwację noclegu z wyprzedzeniem. Znajdziesz tu zakwaterowanie na każdym poziomie cenowym, choć generalnie jest to raczej drogie miejsce.

 

Okolice San Pedro de Atacama

 

Koniecznie odwiedź słynną Dolinę Księżycową (Valle de La Luna) oraz piaszczystą Dolinę Śmierci (Valle de La Muerte). Obie należą do lokalnych atrakcji “must see”, ale zdecydowanie warto. Najlepiej pojedź tam na wschód lub zachód słońca  – widoki i światło są przepiękne.

Wyprawa motocyklowa po polnocnym Chile

 

W samym San Pedro de Atacama jest wiele lokalnych restauracji i barów, w których zawsze można posłuchać opowieści podróżników wracających z altiplano. Spróbuj koniecznie Pisco Sour i rozkoszuj się wieczornym gwarem i życiem miasteczka.

W ciągu dnia warto odwiedzić  lokalny, tradycyjny kościół. Pomyśl też o pamiątkach i prezentach z podróży – bazar w San Pedro de Atacama to dobre miejsce na tego typu zakupy.

 

 

Gejzery Tatio

 

W San Pedro de Atacama istnieje wiele lokalnych biur podróży, które organizują wycieczki do Gejzerów Tatio na wschód słońca. My wolimy tam być później, sami i bez tłumu turystów. Co prawda tracimy widok gejzerów i pary wodnej w promieniach wschodzącego słońca, ale zyskujemy perspektywę bez tłumów. Coś za coś. Decyzję pozostawiamy Tobie.

 

Wskazówka od nas: wyjedź do gejzerów wczesnym popołudniem. Pod koniec trasy miej oczy szeroko otwarte i wypatruj pary wodnej po prawej stronie drogi. To będą małe gejzery, którymi turyście się nie interesują. Będą tylko dla Ciebie! Możesz się w nich wykąpać, a następnie kontynuować wycieczkę do Tatio. Gejzery Tatio są na pewno warte odwiedzenia. Możesz w okolicy rozbić namiot. Będzie zimno, bo jest wysoko, no ale masz “prywatne gorące źródła”. I na pewno będziesz wieczorem sam! Tłumy dotrą tu dopiero na wschód słońca.

 

Gejzery Tatio Chile

 

 

Podwyższamy stopień trudności…

Przeprawa promowa Hornopiren

Z Gejzerów Tatio podążaj drogą B-145. To będzie dość wymagająca trasa… Niby jest to normalna droga oznaczona na mapie, ale w rzeczywistości jest bardzo mało uczęszczana i bardzo piaszczysta, a do tego w całości położona na dużej wysokości. Na niektórych fragmentach jest tyle piachu, że nie widać nawet którędy dokładnie prowadzi droga.

Kiedy dotrzesz do opuszczonego dworca kolejowego Yuma (widok jak ze starego westernu), najtrudniejszy kawałek trasy będziesz miał za sobą.  Przeznacz około 4 do 6 godzin na przejechanie tej trasy od Gejzerów Tatio do głównej drogi nr 21. A to zaledwie 100 km… 

 

Wskazówkaraczej nie jedź tą trasą jeśli podróżujesz sam na dużym, załadowanym motocyklu. Chyba, że jeździsz jak Chris Birch. Na niektórych fragmentach trasy (w zależności od pogody) czasem trzeba pchać motocykl. Samemu może być trudno wypchać “ciężkiego kloca” z wyschniętego potoku. 

 

Paliwo i pożywienie: 

To są odległe miejsca, w których nikogo nie ma. Nie ma też osad ludzkich. Musisz koniecznie zabrać ze sobą wystarczającą ilość wody i jedzenia, nawet na kilka dni (na wypadek jakby zepsuł Ci się motocykl albo zepsuła się pogoda).   

 

 

Okolice Ollague

 

Drogą 21 dojedziesz do Ollague. To będzie łatwa, asfaltowa trasa. Pamiętaj, że w Ollague nie ma stacji paliw. Ale będziesz musiał kupić paliwo. Jak więc to zrobić? Wystarczy zapytać tubylców, a ktoś na pewno będzie sprzedać trochę paliwa. Będzie na pewno droższe niż na stacjach, ale nie ma innych opcji.

 

 

Trudno lub trudniej

 

Z Ollague możesz wybrać dwie trasy: trudną i trudniejszą…

Ta trudniejsza zabierze Cię na 5000 m wysokości, na szczyt wulkanu. Kiedyś była tu stara kopalnia. Początek podjazdu jest dość trudny i techniczny ze względu na erozję, skały i piach.  Potem szlak jest teoretycznie łatwiejszy, ale ze względu na wysokość wcale łatwo nie jest. Gdy dotrzesz na szczyt, widoki wynagrodzą trud i zmęczenie! Jeśli podróżujesz sam, na dużym motocyklu, raczej nie zapuszczaj się na tę trasę. Jeśli utkniesz, nie ma nikogo wokół, aby ci pomóc.

 

Druga opcja trasy nie ma aż takich przewyższeń i mimo, że w dużej części jest szutrowa nie stanowi wielkiego wyzwania.  

Jest jak najbardziej przejezdna nawet na dużym motocyklu typu adventure. 

Carretera Austral
Carretera Austral

 

 

Wycieczka do Pica: piaskowe piaskowe i gorące źródła

 

Warto z głównego szlaku zjechać do Pica. Po drodze będziesz miał okazję zobaczyć wspaniałe wydmy. Trasa jest wyjątkowo malownicza, a w samym miasteczku Pica zaskoczy Was oaza. Możesz też zażyć kąpieli w lokalnych gorących źródłach. To spokojne, ciche miejsce na końcu świata. Dla lubiących tego typu “odludzia”, to dobre miejsce na odpoczynek i naładowanie baterii.

W miasteczku jest kilka restauracji i sklepów. Tutaj znajdziesz też podstawowe części do motocykla.

 

 

 

Dojazd do Colchane

 

Trasa do Colchane jest w całości szutrowa. Spodziewaj się też fragmentów z głębszym piachem. Nie będzie łatwo, ale będzie pięknie. Nigdy nie zapomnisz tych widoków!

W Colchane musisz kupić paliwo. Wymaga to pewnego sprytu, ale jest to jednocześnie ciekawe doświadczenie. W miasteczku nie ma stacji. Pojedź w kierunku granicy z Boliwią. Skręć w prawo, w ostatnią ulicę miasteczka, a następnie w lewo w lewo i jedź dalej w kierunku Boliwii. Omiń ogrodzenie z drutu kolczastego i poszukaj tradycyjnie ubranych Boliwijek z… taczkami.

 

To właśnie Boliwijki zajmują się sprzedażą paliwa w ten “niestandardowy” sposób. Ceny są nieprzewidywalne. Ale nie ma alternatywnego miejsca na zakupy.

Puerto Montt do Hornopiren

 

 

Jedziemy dalej na północ!

 

W  Colchane, najlepsze miejsce na nocleg, to hotel Camino del Inka. Zresztą dużego wyboru nie ma. 

Jadąc na północ z Colchane, masz dwie opcje, obydwie piękne:

  • wróć do Umina i pojedź drogą A465, a następnie A487.
  • trzymaj się A385 (czasem na mapach zaznaczaną także A95). 

 

Jeśli zdecydujesz się na drugą opcję, dalej trasa będzie prowadziła po drodze A93, aż do północnej części Chile. Na tym odcinku napatrzysz się na księżycowe krajobrazy. A może nawet poczujesz się jak na księżycu. Szlak będzie się napewno rozwidlał. I zobaczysz w wielu miejscach kilka lub nawet kilkanaście wyjeżdżonych śladów zmierzających w tym samym kierunku. Wybierz ten, który wygląda na najświeższy. Ważne abyś podążał we właściwym kierunku. Te szlaki prawdopodobnie i tak się zbiegną w jeden.

Po drodze zobaczysz opuszczone wioski z brudnymi domami i kościołami. To obrazki rodem z “końca świata”.

 

Sendero los Alceres i Sendero Cascadas Escondidas

 

 

Gorące Źródła

 

Po drodze nie przegap Termas de ChuriguayaTo magiczne miejsce, w którym najprawdopodobniej nie będzie nikogo poza Tobą. To niesamowite uczucie kąpać się samotnie w gorących źródłach na altiplano, pod gwiaździstym niebem. 

 

W Parku Surire, warto również zatrzymać się w gorących źródłach Termas de Polloquere.  My tam często zostajemy na noc: namiot można rozbić za “ścianami z kamienia”, co skutecznie ochroni Cię przed często występującym tu porywistym wiatrem. Jeśli dojedziesz w to miejsce przy złej pogodzie, warto schronić się w pobliskiej wiosce. 

 

 

Visviri

 

Ostatnią wioską na naszej trasie jest Visviri. Aby się tam dojechać, należy jechać drogą A-93 wzdłuż granicy boliwijskiej. W pewnym momencie, na koło 5 km, przekroczysz nawet tę granicę – tak prowadzi droga. Ciężko się na tym odludziu zorientować jak dokładnie przebiega linia graniczna między krajami, a żadnych posterunków nie ma. Jeśli mocno pada, ta trasa może stanowić wyzwanie, szczególnie na załadowanym motocyklu: będzie sporo błota.   

 

 

Powrót do cywilizacji – Arica

 

Z Visviri, trzymaj się drogi A-23 / A-109, którą dotrzesz z powrotem na wybrzeże. Droga gruntowa zmieni się w szutrową, a potem w popękany stary asfalt. Uważaj na głębokie dziury. Ruchu praktycznie tu nie ma. Dopiero po zjechaniu z gór zaczną się wioski, a na drodze przybędzie samochodów.

W Arica znajdziesz wiele opcji hotelowych, w tym tych luksusowych. Wszystko zależy od twojego budżetu. Są tu wspaniałe plaże i restaurację. Są też warsztaty i mechanicy. Po prostu wróciłeś do cywilizacji! 

Z Arica możemy zorganizować transport Twojego motocykla do magazynu w San Antonio, skąd zostanie wysłany do Europy. Możesz też tam wrócić sam, “na kołach”, np. Panamericaną wzdłuż Pacyfiku. Taki powrót zajmie Ci około 3 dni.

 

 

Księżycowa przygoda motocyklowa w Chile

 

Niebawem ogłosimy czy nasze tegoroczne, planowane na koniec roku 2021 i początek roku 2022, transporty do Chile będą mogły się odbyć. Wszystko zależy od ograniczeń w Chile. Widać, że kraj powoli “luzuje” restrykcje związane z pandemią. Jedna na chwilę obecną obcokrajowcy cały czas nie mogą do Chile wjechać, ani wlecieć. Wierzymy jednak, że to się zmieni i po 2 letniej przerwie będziemy mogli wrócić na nasze ulubione szlaki. Trzmaj rękę na pulsie!

 

Jeśli chcesz być na bieżąco z możliwościami skorzystania z transportu lub wycieczek po Ameryce Południowej, w tym w Chile w szczególności, daj nam znać. Na pewno Cię poinformujemy o naszych planach!