fbpx

Samotny motocyklista dołącza na zorganizowaną wyprawę

lip 11, 2022

Zdradzamy, dlaczego warto wybrać się na zorganizowaną wyprawę motocyklową w grupie, nawet jeśli masz duszę samotnika.

„Bo ja lubię w swoim tempie, sama, jednak MotoBirds polecam”. Tak można by podsumować opinię Beaty Dutkiewicz, od której urosły nam skrzydła. Jak zawsze, gdy nas chwalicie. Dlatego postanowiliśmy napisać artykuł dla takich osób jak Beata. Co lubią podróżować same i trochę boją się zaryzykować wyjazdem na zorganizowaną wyprawę motocyklową w grupie. Zatem jeśli chcesz dowiedzieć się, dlaczego chwalą nas nawet samotni jeźdźcy, koniecznie przeczytaj ten artykuł.

Zorganizowana wyprawa motocyklowa w grupie? A gdzie czas na moje przyjemności…

 

Większość z nas lubi mieć chwilę na spokojną kawkę lub relaks z książką. Jedni potrafią z tego zrezygnować na czas wyprawy, inni nie. I to jest ok. I my to szanujemy. Sami jesteśmy zapaleńcami i dokładnie rozumiemy takie potrzeby, bo oprócz tego, że zorganizowane wyprawy motocyklowe są częścią naszego zawodowego życia, to zdradzamy, że prywatnie w naszych żyłach płynie benzyna. 

I żeby nie było, że tylko tak piszemy na potrzeby artykułu, zajrzyj koniecznie i przeczytaj o nas. To z kim decydujesz się ruszyć na zorganizowaną wyprawę motocyklową, ma znaczenie, ponieważ jadąc z doświadczonymi w boju motocyklistami i motocyklistkami unikasz błędów, które oni (czytaj: my) popełnili już w poprzedniej dekadzie. Śmiało możemy to nazwać sporą oszczędnością: zdrowia, czasu i pieniędzy.

MotoBirds Team Aleksandra Trzaskowska
MotoBirds Team Guy Lettens
MotoBirds Team Agata Gregorek

Zorganizowana wyprawa motocyklowa, a przecież ja lubię w swoim tempie…

 

To zupełnie tak jak my. Szanujemy każde tempo i umiejętności. Ba, nawet podzieliliśmy skalę trudności wypraw, żeby ułatwić Ci wybór zorganizowanej wyprawy motocyklowej na skalę Twoich potrzeb. Już o tym pisaliśmy, więc jeśli temat Cię zainteresował, to zajrzyj do artykułu jak wybrać wyprawę motocyklową – klasyfikacja MotoBirds.

Jedna ważna rzecz. Dla nas liczy się bezpieczeństwo. Nie musisz jechać cały czas z grupą. Po prostu daj nam co jakiś czas znać, że wszystko u Ciebie w porządku.

Serio muszę zwiedzać te wszystkie atrakcje na zorganizowanej wyprawie motocyklowej?

 

Nie musisz. Nie sprawdzamy listy obecności. Możesz, bo to Ty masz mieć z tego frajdę. A jak nie masz ochoty, to nie ma tematu. O czym tu więcej pisać?

zorganizowana wyprawa motocyklowa

A co z jedzeniem, bo nie jem wszystkiego

 

Żaden problem. Nie musisz zabierać tony suchego prowiantu na zorganizowaną wyprawę motocyklową, żeby nie głodować. Poznasz kuchnię regionalną w wersji, która Ci odpowiada. Szczęśliwie Ekipa MotoBirds zna w sumie 9 języków i nie waha się ich użyć, gdy trzeba się dogadać z miejscowymi. Także w sprawie jedzenia.

Dlatego, jeśli nie jesz mięsa albo kochasz mięso lub po prostu masz na coś alergię, poradzimy sobie.

Samemu jest fajnie, bo można zostać gdzieś chwilę dłużej

 

Jadąc na zorganizowaną wyprawę motocyklową z MotoBirds też można. Inna sprawa, czy będziesz tego chcieć, bo z naszych obserwacji wynika, że najwięksi samotnicy, sięgając z nami po przygodę, doceniają plusy jazdy w grupie. No, ale to ocenisz na miejscu.

Jak już pisaliśmy, dla nas liczy się Twoje bezpieczeństwo. Daj znać, że wszystko ok. Przyjedź przed nocą na miejsce noclegowe. I tyle. Doskonale wiemy, że jedziesz na koniec świata zobaczyć nowe, zupełnie inne krajobrazy. Właśnie po to wybieramy trasy, na które sam zapewne byś nie trafił, a które są warte docenienia. Tak dla jasności, wybieramy trasy, które sami sprawdziliśmy. O tym, gdzie między innymi warto wyruszyć z nami na wyprawę, piszemy w artykule Gdzie wyruszyć na wyprawę motocyklem? Oto 4 miejsca, które Cię zaskoczą.

Już na zakończenie: opinia Beaty Dutkiewicz

 

Artykuł, artykułem – papier (ponoć) wszystko przyjmie, dlatego poznaj opinię Beaty, która nas zainspirowała do powstania tego tekstu. Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, czy zorganizowana wyprawa motocyklowa jest dla Ciebie, słowa Beaty powinny je roznieść w puch!

Ja z tych, co to niezbyt lubią z innymi w moto podróż, bo ja to lubię mieć czas na kawę, papieroska, książkę, fotkę, wdech i wydech przed błotną koleiną czy innym zaskakującym szajsem. Ja z tych, co nie gnają, nie odkręcają manetki i nie mają przyjemności w samej tylko drodze, mnie kręci zatrzymanie się gdzieś na chwilę. Ja z tych, co nigdy nie są na czas, a raczej zawsze w niedoczasie. Ja z tych, co nie odpalają turbo doładowania przed startem, czyli że jak inni giną mi na horyzoncie w tumanach kurzu, to ja się dopiero orientuję, że trzeba założyć kask. Tak mam i mam tego świadomość. Wyjazd do Kolumbii był jednak zorganizowany, były zabookowane noclegi, były trasy na każdy dzień, były punkty programu – te planowe i te, które wyskoczyły nagle, najczęściej w wyniku zbyt upartych negocjacji, a na końcu wreszcie byli współtowarzysze i była organizatorka – Aleksandra się znaczy. I byłam ja, przekonana, że już drugiego dnia będę tupać nóżką, że ja chcę wszędzie sama i że proszę mi na mapie zaznaczyć, gdzie mam dojechać, a potem to najlepiej w ogóle nie oczekiwać, że przyjadę. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że w ogóle nie muszę tupać nóżkami. Że mogę własnym tempem, że mogę trochę później, trochę inaczej a mimo to wciąż z innymi. Nasłuchałam się różnych opowieści o wyprawach zorganizowanych, nawyobrażałam najgorszego, tymczasem z MotoBirds jest inaczej. Jest dobrze. Z nutką (taką pełną nutą) wolności, z poszanowaniem umiejętności i oczekiwań, z zaufaniem. Jeździsz szybciej? Jedź śmiało! Wolniej? Proszę bardzo, tylko zamelduj od czasu do czasu, że wszystko w porządeczku. Chcesz na dzień spauzować – żaden problem, nie idziesz pozwiedzać – ok, idziesz – super. Jesteś wege – git, jesz tylko mięso – cóż, zaradzimy. Masz robotę – jasne, tylko dobij do reszty przed nocą. 

A do tego wytyczone trasy! Musiałabym tam chyba spędzić z kilka miesięcy, żeby na nie trafić a były najpiękniejsze z najpiękniejszych. A miejscówki na nocleg? Cudowność! 

Serio, z najczystszym sumieniem polecam. Jeśli nie wiecie z kim jechać na wyprawę, to koniecznie z MotoBirds. Dzięki Ola!

 

 

Nie… jednak nie. Macie coś dla samotnych jeźdźców?

Ano mamy. Jeśli mimo wszystko chcesz jechać sam, cóż, potrzebujesz przetransportować pojazd. I my Ci w tym pomożemy. Sprawnie i bez ukrytych kosztów. O naszej ofercie transportu pojazdów możesz przeczytać tutaj. Zanim jednak zajrzysz do tej zakładki, dowiedz się, jak transportujemy motocykle. Nasze podróżnicze doświadczenie pozwoliło nam zaprojektować autorskie klatki, z których jesteśmy naprawdę dumni.

Mamy nadzieję, że spotkamy się kiedyś na trasie. A jeszcze lepiej, ruszymy wspólnie na wyprawę. Zajrzyj do kalendarza wypraw MotoBirds, jesteśmy pewni, że znajdziesz w nim coś dla siebie!

KOSZYK
Brak produktów w koszyku!
Kontynuuj zakupy
0